Sałatka z wędzonym łososiem



Jak tylko rozpoczęłam naukę w liceum, dowiedziałam się, że tradycją wśród wielu społeczności (myślę, że szkołę i poszczególne klasy także można tak nazwać) jest wspólne, symboliczne obchodzenie kilku dużych kościelnych (choć nie tylko) świąt. I tak – klasowa Wigilia, klasowe dzielenie się jajkiem z okazji Wielkanocy, obsypywanie nauczycieli kwiatami w Dniu Nauczyciela, czy absolutny luz pierwszego czerwca. Ale nie tylko szkoły „świętują”. Oczywiście – Dzień Wagarowicza (o ile jeszcze w ogóle istnieje) charakteryzuje jedynie uczniów, a kwiatów czy czekoladek we wcześniej wspomnianym Dniu Nauczyciela mogą spodziewać się raczej jedynie belfrzy. W większości firm przyjęte są jedynie tak zwane pracownicze Wigilie czy Wielkanocne dzielenie jajkiem. Jest to, według mnie naprawdę fantastyczna tradycja, skłaniająca do lepszego poznania się, rozmowy z długo niewidzianymi kolegami, czy podpatrzenia jakie to tradycyjne potrawy charakteryzujące dane święto przygotowuje się w innych rodzinach. Tradycja dość mocno zakorzeniona wśród zwykłych zjadaczy chleba, niestety zostaje powoli (choć możnie nie tak powoli jakby się wydawało) na siłę zmieniana. Data i pora wspólnego składania życzeń, będąca jednocześnie chwilą, gdy z biurek znikają papiery, kalkulatory i notesy, a pojawiają się eleganckie chusty, obrusy i talerze z przygotowanymi własnoręcznie potrawami zostaje wyparta przez drętwe spotkanie w ogromnej sali (gdzieś poza biurem), z kateringiem, kelnerami i ultra nowoczesnymi potrawami z różnych krańców świata, które z tradycją – poza ideą podkreślenia zbliżających się Świąt – nie mają za wiele wspólnego. A szkoda. Ogromna szkoda, bo takie „pracownicze” spotkania, w niewielkim gronie, w jednym pokoju mają swój urok i niepowtarzalny klimat. Najpierw, kilka dni wcześniej – tworzenie listy potraw (koniecznie – kto co przygotuje, żeby się nie dublowało), ustalenie miejsca uroczystości, własnoręcznie zadbanie o wystrój, talerze i obrusy. O krzesła, aby chętni mogli usiąść. Detale, ale każdy czuje, że ma jakiś swój wkład w końcowy efekt. Takie wspólne, koleżeńskie Święta znam tylko z opowieści. Mama, wracając z pracy do domu po takim właśnie dniu zawsze opowiadała, kto co przyniósł, co z czym połączył i jaki efekt smakowy to połączenie dało. Dzięki temu można było poznać i spróbować tyle nowych i pysznych rzeczy! Przeważnie łatwiutkich, niewymagających dużego nakładu pracy, ale genialnych w swojej prostocie! Sałatki, paszteciki i ciasta. Głowa pełna pomysłów, a notes nowych przepisów. Jednym z takich podpatrzonych przepisów jest sałatka z łososiem, makaronem w kształcie ryżu, pieczarkami i papryką. Banał. Ale zaskakujący. Nie przypuszczałabym, że zwykły makaron, choć w niezwykłym kształcie może tak zmienić sałatkę. Próbowałam jej także z tradycyjnymi świderkami, ale to już kompletnie co innego. Do tej sałatki musi być ten konkretny kształt makaronu. Jest ona pyszna. Lekka, ale i sycąca, intensywna w smaku za sprawą wędzonego łososia i papryki konserwowej. Ja dodałam jeszcze – do pochrupania – pestki dyni i słonecznika. Nie łączyłam niczym, ale dla chętnych dobrym pomysłem byłby równie lekki jak cała sałatka sos jogurtowo-majonezowy.


Składniki:
• 100 g. makaronu w kształcie ryżu
• 200 g. łososia wędzonego
• 250 g. pieczarek
• 200 g. papryki konserwowej
• 2 łyżki pestek dyni
• 2 łyżki pestek słonecznika
• Koperek do posypania


Makaron ugotować w osolonej wodzie na pół twardo. Od minimalnego czasu gotowania podanego na opakowaniu odjąć 1,5 minuty. Odlać, przepłukać zimną wodą i odstawić do odcieknięcia. W między czasie pieczarki obrać i pokroić (kapelusze na ćwiartki, a nóżki na pół). Podsmażyć na suchej patelni, posolić (puszczą wodę więc się nie przykleją) i gdy zmniejszą objętość, wyłączyć gaz. Ostudzić. Łososia wędzonego pokroić na mniejsze kawałki. Paprykę konserwową pokroić w kostkę. Połączyć makaron, pieczarki, łososia i paprykę. Delikatnie wymieszać. Posypać pestkami dyni i słonecznika. Lekko przemieszać. Z wierzchu posypać koperkiem. Na końcu można dodać sos majonezowo – jogurtowy (2 łyżki jogurtu naturalnego wymieszać z 1 łyżką majonezu) i wszystko lekko wymieszać.

Smacznego!



Ślady

Użyj tego linku jeśli chcesz stworzyć Ślad (Trackback) do tego wpisu

Komentarze

Wyświetl komentarze jako Płasko | Wątki

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
To leave a comment you must approve it via e-mail, which will be sent to your address after submission.

Proszę, wpisz widoczny na obrazku kod do odpowiedniego pola. Twój komentarz zostanie dodany tylko gdy wpisany kod będzie się zgadzał z tym widocznym na obrazku. Proszę, upewnij się, że Twoja przeglądarka ma włączoną obsługę cookies (ciasteczek) lub Twój komentarz nie przejdzie poprawnie weryfikacji.
CAPTCHA