Stefania



Ze mną to tak już jest, że jak mi się chce, to na maksa, ale jak mi się nie chce to żadna siła mnie do niczego nie zmusi. Będę siedzieć, leżeć, potwornie się nudzić, chodzić z kąta w kąt, ale tego, czego mi się nie chce – nie zrobię. Wiem, wiem, miałabym to z głowy, szybciej zleciałby mi czas, nie musiałabym myśleć o tym, co nade mną wisi i tak dalej, i tak dalej. Ale jak mi się nie chce? Jak mi się nawet nie chce o tym myśleć? Argument, że będę miała to z głowy zupełnie do mnie nie przemawia. Co prawda bardzo niewiele jest rzeczy, które aż tak negatywnie na mnie działają i zwykle po pierwszych kilku minutach przechodzi mi niechęć, wręcz potrafię wpaść w wir działań i zanim się obejrzę zrobię więcej niż miałam w planach. A ostatnio w planach miałam między innymi ciasto. A ponieważ szeroko pojęte pichcenie sprawia mi ogromną przyjemność i działa na mnie kojąco, postanowiłam zrobić je jako ostatnie, aby przyjemnie zakończyć dzień. I dobrze, że to co wybrałam, robi się bardzo, bardzo szybko bo jak zabrałam się za te niechciane obowiązki poprzedzające ciastowanie – gdy je skończyłam był już mocno zawansowany wieczór. I chwilę zastanawiałam się czy zabierać się za ciasto, czy może lepiej iść już spać, ale wybrałam, jak zwykle stanie przy kuchni. I dobrze – nawet nie spodziewałam się, że po niecałych 20 minutach będę miała wszystko zrobione i jak to się mówi – pozamiatane. Dosłownie.
Przedstawiam Wam najszybsze ciasto, które można zrobić w przerwach na reklamy, bez konieczności używania miksera, czekania aż wyrośnie i pieczenia. Ciasto Stefania.
W zasadzie deser, bo z typowym ciastem to niewiele ono ma wspólnego.
Pyszne, mięciutkie, kakaowe ciasto z kaszą manną w roli głównej. Tak, bo zamiast kremu, masy ciastowej lub bitej śmietany – pierwszoplanowe miejsce zajmuje kasza manna. I przygotowanie jej zajmuje najwięcej czasu. Czyli około 5 minut. Herbatniki, które trzymają w ryzach nadzienie bardzo szybko miękną, dzięki czemu dobrze się kroją i kompletnie nie kruszą. Kasza manna, w wersji z kakao jest także świetna – zwarta, idealna do krojenia, bez grudek. Pyszna. Stopień słodyczy można sobie regulować ilością cukru, ja jednak polecam go oszczędzić, gdyż herbatniki są słodkie i jeszcze polewa czekoladowa…. Jednym słowem pycha. Przepis ten jest na większości blogów, dlatego nie będę podawać źródła, jednakże podam moje modyfikacje, bo nie byłabym sobą gdybym nie zmieniła tego czy owego :-)



Składniki (na kwadratową formę o boku 17 cm):
• 0,5 litra mleka
• 100 g cukru
• 30 g masła
• 100 g kaszy manny
• 20 g kakao
• 2 paczki herbatników (200 g)
• 50 g czekolady deserowej
• 20 g masła
• odrobina mleka


W garnku zagotować mleko z cukrem i masłem. Gdy zawrze, dodać kakao, wymieszać i ponownie zagotować. Dodać kaszę mannę i dokładnie, energicznie mieszać, aż kasza bardzo mocno zgęstnieje i utworzą się bąbelki.
Formę wyłożyć folią spożywczą (będzie łatwiej potem wyjmować gotowe ciasto). Na dno ułożyć obok siebie jedną warstwę herbatników, na nie całą kaszę mannę, a na wierzch kolejną warstwę herbatników.
Przygotować polewę: czekoladę rozpuścić z masłem na parze. Jeżeli będzie bardzo gęsta dodać odrobinę mleka (dosłownie łyżkę) aby ją rozrzedzić. Gotową polewę wylać na herbatniki, rozsmarowując dokładnie po całej ich powierzchni. Wstawić do lodówki na przynajmniej godzinę, aby wszystko stężało i dało się ładnie kroić.

Smacznego!