Chrupiąca słodko – słona krajanka



Chruupiące, długo świeże, słodkie ale jednocześnie słonawe, zwarte, choć nie suche oraz konkretne – oto charakterystyka wypieku idealnego. Rzadko kiedy udaje mi się połączyć te wszystkie cechy w jednym cieście i niezmiernie cieszę się, jak mogę je określić używając chociaż połowę z powyższych określeń. Ale czasami zdarzają się perełki. Perełki, które błyszczą jeszcze bardziej, gdy są szybkie i proste w wykonaniu. Czasem są one ogromnym zaskoczeniem, gdy przygotowując składniki, mieszając je i piekąc oczekuję dobrego, albo nawet bardzo dobrego ciasta, a po spróbowaniu rozpływam się z zachwytu.
Zapraszam na takie właśnie ciasto – słodkie, słone, chrupiące, długo świeże i bardzo, ale to bardzo konkretne w jednym! Słodkie – dzięki spodniej warstwie typu blondie, słodko – słone dzięki czekoladowemu wierzchowi z masłem czekoladowym wzbogacone o chrupkość płatków kukurydzianych. Czego chcieć więcej? Szybkiego przygotowania? Proszę bardzo. Spód przygotowuje się ekspresowo, szybko piecze i studzi tylko w czasie przygotowywania wierzchu. A wierzch? Niezwykle szybki – połączyć, rozpuścić i wymieszać. I wyłożyć na spód. I już. Choć konieczne jest schłodzenie masy – nawet godzinkę, lecz im dłużej – tym lepiej. Wierzch ma po prostu zastygnąć i przykleić się do spodu. Koniec. Naprawdę. To już cały przepis. Pozostaje tylko delektować się smakiem, chrupać płatki, które w ogóle nie miękną, a są chrupiące przez cały czas oraz zachwycać się pysznym słodko – słonym duetem. Inspiracja oczywiście z moimi zmianami.


Składniki:
Ciasto:
• 50 g masła
• 130 g cukru
• 2 jajka
• 250 g mąki
• 200 g jogurtu naturalnego
Chrupiący wierzch:
• 120 g czekolady deserowej
• 300 g masła orzechowego
• 20 g masła
• 50 g śniadaniowych płatków kukurydzianych

Przygotować ciasto: Masło zmiksować z cukrem. Dodać jajka, ponownie zmiksować. Wsypać mąkę, wlać jogurt i zmiksować, aż powstanie gładka masa. Przelać ją do formy do pieczenia (u mnie owalna 17 cm x 23 cm) wyłożonej papierem do pieczenia i piec około 20 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni Celsjusza. Ważne, aby ciasta nie przepiec, powinno być sprężyste na środku i lekko brązowe z wierzchu. Wyjąć, odstawić na czas przygotowywania wierzchniej części.
Przygotować chrupiący wierzch: W żaroodpornej misce umieścić czekoladę, masło orzechowe i zwykłe masło. Miskę postawić na garnku z wrzącą wodą (woda nie powinna dotykać do spodu miski) i podgrzewać, mieszając od czasu do czasu aż czekolada się rozpuści i powstanie jednolita, płynna masa. Zdjąć miskę z garnka i przestudzić przez około 3 minuty. Wsypać płatki kukurydziane i delikatnie wymieszać, aby się nie połamały. Masę wyłożyć na lekko przestygnięty spód, wygładzić i zostawić do wystygnięcia. Następnie ciasto schłodzić w lodówce, aż wierzch zastygnie.
Smacznego!



Ekstramlnie czekoladowe z musem



Ostatnio było dietetycznie, więc teraz kompletnie odwrotnie. Dla absolutnych maniaków i miłośników czekolady. Czyli dla mnie. Dla kogoś, komu nigdy za dużo tego składnika i mogą spożywać go w ilościach wręcz hurtowych. Czyli, znowu dla mnie. Niestety – ciasto to jest koszmarnie kaloryczne, ale tak bogate w smaku, że tę „drobną” wadę można mu wybaczyć.
Pisałam już, że ze względu na moje ograniczone moce przerobowe, to co upiekę w weekend musi mi starczyć aż do następnego końca tygodnia. Często zdarza się, że już w okolicach czwartku mojego wypieku jest tak mało, że albo muszę dzielić go na coraz mniejsze porcje, albo sięgam po zachowane kawałki ciast, które na wszelki wypadek mrożę i w awaryjnych sytuacjach wyciągam, rozmrażam i delektuję się smakiem, o którym już zdążyłam zapomnieć.
To ciasto także, chociaż niewyobrażalnie pyszne, chociaż służyło jako deser dla mnie i Rodziców, nie zniknie przed końcem tygodnia – tak czekoladowe, tak intensywne, że naprawdę po jednym kawałku ma się dość! Dziwne, ale prawdziwe. A to za sprawą ogromnej ilości czekolad, karmelowego musu czekoladowego i orzechów, które połączone razem dają niezwykle intensywny smak, mocno czekoladowy i naprawdę słodki. Orzechy bardzo fajnie dają lekki opór zębom, podczas delektowania się mięciutkim ciastem i kremowym musem. Zdecydowanie do polecenia! Przepis nie jest mojego autorstwa, wynalazłam go kiedyś w necie.


Składniki:
Ciasto:
• 70 g masła
• 120 g gorzkiej czekolady
• 150 g mąki
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• szczypta soli
• 2 jajka
• 170 g cukru
• 50 g orzechów włoskich
Karmelowy mus czekoladowy:
• 150 g cukru
• 20 g masła
• 250 g śmietany kremówki (podzielonej na 150 g i 100 g)
• 100 g mlecznej czekolady
Polewa:
• 50 g śmietany kremówki
• 100 g białej czekolady

Przygotować ciasto: Orzechy włoskie pokroić na mniejsze kawałki. W niewielkiej miseczce stopić masło z czekoladą, przestudzić.
W oddzielnej misce wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia i solą.
W trzeciej, dość dużej misce utrzeć jajka z cukrem na gładką i puszystą masę – około 3 minut. Powoli wlewać roztopioną czekoladę, cały czas miksując. Wsypać mieszankę mączną i miksować do połączenia składników. Dodać orzechy i wymieszać łyżką. Masę przelać do formy o boku około 24-25 cm wyłożonej papierem do pieczenia i piec około 20- 25 minut (patyczek wbity w ciasto po wyjęciu ma mieć kilka przyklejonych okruszków). Wyjąć ciasto z piekarnika, ostudzić.
Przygotować karmelowy mus czekoladowy: Cukier umieścić w garnuszku o grubym dnie i na niewielkim gazie podgrzewać (nie mieszając), aż powstanie płynny, bursztynowy karmel. Dodać masło i powoli wlewać 150 g śmietany – tym razem już mieszając, pamiętając, że masa będzie bardzo pryskać. Gdyby cukier się zbrylił, należy cały czas trzymać garnek na ogniu i mieszać, aż wszystko się rozpuści i połączy w jednolitą masę. Dodać połamaną na kawałki czekoladę i wymieszać, aż wszystko dokładnie się połączy. Odstawić do kompletnego wystygnięcia.
Resztę śmietany kremówki ubić. 1/3 jej ilości wymieszać do wystygniętego karmelu, a następnie delikatnie wmieszać resztę. Masę wylać na czekoladowe ciasto. Wstawić wszystko do lodówki i schłodzić, aż mus zastygnie (przynajmniej 3 godziny, najlepiej całą noc).
Przygotować polewę: w garnuszku mocno podgrzać śmietanę do punktu wrzenia, a następnie wrzucić do niej pokrojoną białą czekoladę – wymieszać, aż powstanie jednolita masa. Jeżeli będzie zbyt ciepła, przestudzić. Powinna być w temperaturze pokojowej.
Gotową polewę wylać na zastygnięty mus czekoladowy, tworząc dowolne wzorki.

Smacznego!



Kakaowe ciasto z płatkami owsianymi i jabłkiem



Rozkładając składniki ciast i deserów na czynniki pierwsze można stwierdzić, że poza cukrem występują w nich same zdrowie i odżywcze składniki. Czekolada lub kakao – bogate w magnez, jajka – najzdrowsze na świecie białko i składniki odżywcze, mąka to błonnik (choć w pszennej jest go rzeczywiście malutko, ale zawsze jest), masło – witamy A i D. To dlaczego wszyscy traktują słodkie wypieki jako zło, które należy omijać szerokim łukiem, szczególnie gdy jesteśmy na diecie? Jeżeli ciasto upieczemy sami, będziemy dokładnie wiedzieć co się w nim znajduje, świadomie dodamy odpowiednią ilość cukru, mąkę zawsze możemy zamienić na pełnoziarnistą lub z nią pomieszać, a dla wzbogacenia smaku i walorów zdrowotnych nie ma przeszkód przed dodaniem do masy owoców – to z rzeczywiście podejrzanie wyglądającego sklepowego tworu można wyczarować pyszne i wcale nie NIEZDROWE ciasto. Ja, paradoksalnie, będąc wiecznie na diecie i skrupulatnie wybierając składniki potraw, czytając skład każdego gotowego produktu, kalkulując kalorie i ilość węglowodanów muszę choć raz wrzucić na luz i ciasta, które piekę do dietetycznych raczej nie należą...ale zważywszy na to, że jeden taki wypiek musi mi starczyć na cały tydzień – mogę sobie pozwolić na takie pyszne dietetyczne grzeszki.
Ale poniższe ciasto jest zarówno pyszne jak i zdrowe. Piszę to całkiem świadomie, bo zdrowe są praktycznie wszystkie składniki. Przede wszystkim ciasto zawiera dużo płatków owsianych, a o ich zaletach wiedzą chyba wszyscy ludzie na świecie. Dodatkowo – jabłko, utrzymujące wilgoć, dodające słodyczy ze względu na swój własny cukier. Ponadto kakao, cynamon i całkiem niewiele czystego cukru. W smaku jest bardzo kakaowe, o ciekawej teksturze – płatki owsiane są wyczuwalne, ciężkie i gumiaste – co tutaj jest absolutnie pożądanym efektem. Zdecydowanie polecam!


Składniki:
• 300 ml wody
• 130 g płatków owsianych
• 50 g masła
• 170 g cukru
• 2 jajka
• 160 g mąki
• 35 g kakao
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• ½ łyżeczki sody oczyszczonej
• ½ - 1 łyżeczka cynamonu (w zależności od preferencji smakowych)
• 1 średniej wielkości jabłko
• 50 g orzechów

W niewielkiej miseczce płatki owsiane zalać wrzącą wodą. Odstawić na 15 minut.
Jabłko obrać i pokroić na kawałki, orzechy posiekać.
W misce zmiksować masło z cukrem i jajkami na gładką i jednolitą masę. Dodać namoczone płatki owsiane, ponownie zmiksować. Wsypać mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę oraz cynamon. Delikatnie zmiksować. Włożyć jabłka oraz orzechy – wymieszać łyżką.
Tak przygotowaną masę przełożyć do formy do pieczenia o boku ok. 23 cm wyłożonej papierem do pieczenia i piec w piekarniku nagrzanym do 170 stopni Celsjusza przez około 25 minut (do suchego patyczka). Upieczone ciasto wyjąć, wystudzić i podawać. Smacznego!



Budyniowo-czekoladowy tort z kawową bezą



Ależ miałam ochotę na coś innego! Coś, czego dawno nie jadłam, coś o różnych smakach, różnych konsystencjach, różnych kolorach.
I chociaż aż się prosi, aby zacząć piec lekko, ja robię tort. Tort słodki, ciężki, czekoladowo-budyniowy z bezą. A dlaczego nie? Ponieważ ostatnio, pomimo bajecznej pogody ja świat widzę w samych szarych barwach, musiałam zrobić coś, co poprawi mi humor. Generalnie jedzenie nie poprawia mojego nastroju, nie jestem typem „zajadacza smutków”, postanowiłam jednak zaryzykować – a może się uda? Efekt – nie udało się. Co prawda tort wyszedł pyszny i jest naprawdę świetny, mój nastrój nadal jest kiepski i podły. Ale nie o tym tutaj....
Ale przyznać muszę, że tort jest zdecydowanie fantastyczny. Pyszny, słodki, z kruchym spodem, czekoladowym mazidłem, budyniem i bezą kawową. Wszystko razem daje zdecydowanie pyszny smak. Beza o wyraźnym smaku kawy, do tego czekoladowe nadzienie i budyń. Bomba. Kaloryczna i smakowa. Ciasto jest sycące, nie da się go dużo zjeść. Chociaż nie jest przesłodzone, zawiera gorzką czekoladę, a kruchy spód jest bez cukru – kosztowanie wszystkich warstw na raz zaspokaja zapotrzebowanie na cukier i stanowi idealny deser po obiedzie, a dla osób, którym słodycz poprawia humor – jest idealnym wyborem. Przepis, z moimi zmianami ze strony kingarhurflour.com


Składniki:
Kruchy spód:
• 200 g mąki
• 55g masła
• 2 łyżki wody
• ½ łyżeczki soli

Warstwa czekoladowa:
• 200 g czekolady gorzkiej
• 100 g słodkiej śmietanki (12%)

Warstwa budyniowa:
• 180 g cukru
• 30 g mąki ziemniaczanej
• 2 jajka
• 3 żółtka
• ¼ łyżeczki soli
• 150 g słodkiej śmietanki (12%)

Kawowa beza:
• 3 białka
• 75 g cukru
• 1 czubata łyżeczka kawy rozpuszczalnej
• 1 łyżeczka wody

Przygotować kruche ciasto: W misce zagnieść mąkę z masłem i solą do konsystencji kruszonki. Następnie dodać wodę i wszystko zagnieść, aż powstanie jednolite, lecz kruszące się ciasto. Wyłożyć nim tortownicę o średnicy co najmniej 22 cm wyłożoną papierem do pieczenia, wyrównać powierzchnię i schłodzić na czas przygotowania nadzienia.
Przygotować warstwę czekoladową: W niewielkim garnuszku umieścić śmietankę i czekoladę. Podgrzewać na małym ogniu, mieszając co jakiś czas, aż śmietanka się podgrzeje, a czekolada rozpuści. Powinna powstać gładka, jednolita masa. Wylać ją na kruchy spód, wyrównać i wstawić ponownie do lodówki.
Przygotować warstwę budyniową: W misce wymieszać cukier, mąkę i sól. Wlać śmietankę, dodać jajka i żółtka i wszystko zmiksować. Masa będzie bardzo rzadka. Delikatnie wylać ją na warstwę czekoladową.
Tak przygotowane ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni Celsjusza na ok. 30 minut aż warstwa budyniowa lekko zbrązowieje i zetnie się na końcach. Po środku powinna być tylko lekko z wierzchu ścięta.
W między czasie przygotować bezę: kawę rozpuścić w zimnej wodzie. Odstawić. Białka zmiksować na sztywną masę, pod koniec dodawać powoli cukier. Miksować jeszcze przez chwilę, aż powstanie gładka masa. Wlać kawę i zmiksować jeszcze przez chwilę, aż wszystko się wymiesza.
Ciasto wyjąć z piekarnika i bardzo delikatnie wyłożyć na nie pianę. Wstawić z powrotem do piekarnika i piec około 15 minut (można przykryć folią aluminiową aby się beza nie spaliła).
Wyjąć, wystudzić. Schłodzić w lodówce przynajmniej przez kilka godzin przed podaniem.
Smacznego!



Kostka z mlekiem skondensowanym i białą czekoladą



Jak dawno już nie robiłam nic z mlekiem skondensowanym. Aż cały czas się zastanawiam dlaczego i jakim cudem udało mi się tak długo wytrwać. Ale przyszedł wreszcie czas i chęć, której nie śmiałam się przeciwstawić. Wiem, że podobny wyrób już jest na blogu, jednakże ten jest trochę inny, trochę bardziej dopracowany i jednak mogę powiedzieć – bardziej udany.
Z czego się on składa? Banał. 4 składniki – mleko skondensowane słodzone, biała czekolada, ciastka kakaowe i orzeszki solone. Każdy składnik oddzielnie jest sam w sobie bardzo dobry, a w połączeniu ze sobą tworzy zdecydowanie pyszną miksturę, która nie potrzebuje ani piekarnika, ani miksera, ani specjalnych umiejętności. Niezbędna jest jednak lodówka. Bo deser trzeba schłodzić, żeby nabrał odpowiedniej formy. I najlepiej jest chłodzić go kilka godzin lub nawet całą noc, by móc go potem pokroić. Jest słodki, nawet bardzo! Typowo dla amatorów bardzo słodkich słodyczy, bo nawet dodanie słonych orzechów nie wpłynął na zrównoważenie tego smaku. Niemniej polecam bardzo!


Składniki:
• 300 g mleka skondensowanego słodzonego
• 200 g białej czekolady
• 100 g ciastek czekoladowych z kremem
• 30 g orzechów solonych

W średnim garnku umieścić mleko skondensowane i połamaną na kawałki białą czekoladę. Podgrzewać na małym ogniu, często mieszając, aby masa się nie przypaliła. Gdy oba składniki się połączą, wyłączyć gaz i porządnie wystudzić.
Ciastka czekoladowe pokroić na mniejsze kawałki, a orzechy z grubsza posiekać.
Gdy masa mleczna ostygnie i będzie miała temperaturę pokojową dodać pokruszone ciastka (inaczej krem z ciastek się rozpuści i zabarwi masę) i orzechy. Wszystko bardzo delikatnie wymieszać. Wylać do wyłożonej folią spożywczą niewielkiej foremki – idealna będzie po lodach. Wstawić do lodówki i schłodzić przez przynajmniej 4 godziny.
Smacznego!