Jogurtowy torcik truskawkowy



Chyba najwyższa pora by wykorzystać truskawki w inny sposób niż wyjadanie ich prosto z łubianki lub wypijać pod postacią koktajlu. Chociaż przyznam, że w tym roku te owoce nie budzą we mnie tak ogromnej radości i konieczności najedzenia się nimi na zapas, wręcz obok straganów wypełnionych po brzegi czerwoniutkimi truskawkami przechodzę dość obojętnie. Ale przynajmniej jeden deser z ich wykorzystaniem musi być.
Lekki, smaczny, z owocami w jak najmniej przetworzonej formie, absolutnie nie zasładzający. Idealny na upalne dni. Taki właśnie jest jogurtowy torcik, który Wam prezentuję. Przygotowuje się go bardzo szybko, choć deser musi stężeć w lodówce. Ale nie ma się czym martwić, szybko to trwa, wszak w torciku jest sporo żelatyny.
W smaku torcik jest idealny na lato – wcale nie przesłodzony, bardzo leciutki, orzeźwiający, truskawkowy. Taki, ot jogurtowy!
Przepis zaczerpnęłam z książki „Ciasta owocowe, wiosna – lato”, który leciutko tylko zmodyfikowałam zastępując biszkopty herbatnikami. Polecam!


Składniki:
• 2 jajka
• 100 g cukru
• 16 g żelatyny (4 łyżeczki)
• 600 ml jogurtu naturalnego
• 400 g truskawek
• 200 ml śmietany kremówki
• 200 g herbatników

Truskawki umyć, odsączyć i pokroić na połówki. Większe sztuki na cztery części.
Jajka z cukrem ubić na parze na jasną, gęstą i puszystą masę.
W szklance żelatynę zalać gorącą wodą (w ilości dwa razy większej niż żelatyny), wymieszać dokładnie i szklankę wstawić do gorącej wody, cały czas mieszając rozpuścić wszelkie kłaczki i grudki.
Rozpuszczoną żelatynę wlać do gorącej masy jajecznej i ubijać razem około 5 minut, aż mieszanka wystygnie. Następnie dodawać partiami jogurt, cały czas miksując.
W wysokim naczyniu ubić na sztywno kremówkę i delikatnie wymieszać ją z masą jogurtową. Włożyć truskawki i delikatnie wymieszać.
Formę do pieczenia o boku ok. 23 cm wyłożyć folią aluminiową. Dno i boki wyłożyć herbatnikami. Do środka delikatnie wlać masę z truskawkami, wyrównać wierzch i wstawić do lodówki na przynajmniej 1,5 godziny, aż masa stężeje.
Przed podaniem udekorować truskawkami, lub ubitą kremówką.

Smacznego!

Kakaowe z nadzieniem kokosowym



Są takie ciasta, które nigdy mi się nie znudzą. Które jak tylko się skończą, mogłabym piec ponownie i delektować się smakiem z taką samą przyjemnością jak za pierwszym razem. Zdecydowanie upadam jak śliwka w kompot, gdy widzę w składzie kokos i mleko skondensowane. A jak wszystko będzie otoczone czekoladą, to wiem, że nie dam rady przejść obok takiej kombinacji obojętnie.
Tak było i tym razem, znalazłam przepis, w którym pomiędzy warstwami ciasta kakaowego pyszni się miks mleka skondensowanego i kokosa. Najpierw odwróciłam przepis i zaczęłam czytać coś innego. Potem poszłam do kuchni, wróciłam, włączyłam telewizor, komputer, wzięłam książkę do ręki, ale nic nie pomogło. Zapadło mi w pamięć głęboko. Aż je upiekłam.
I musiałam się mocno trzymać, by nie pochłonąć wszystkiego na raz – jeszcze ciepłego. Pyszne po prostu. Intensywne ciasto, a pomiędzy słodkie, ciągnące, kokosowe nadzienie. Czego chcieć więcej? Chyba tylko tego, by kalorie z tego ciasta poszły we włosy zamiast w biodra. Polecam!


Składniki:
Ciasto:
• 50 g masła
• 115 g cukru
• 25 g kakao
• 2 jajka
• 200 g mąki
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• 200 g jogurtu naturalnego
• szczypta soli
Masa:
• 530 g mleka skondensowanego słodzonego
• 100 g wiórków kokosowych
• ¼ łyżeczki soli

Masło stopić, przestudzić. Wlać do średniej miski i zmiksować z cukrem i kakao. Wbić jajka i zmiksować. Dokładnie wmieszać mąkę, sól i proszek do pieczenia. Dodać jogurt i zmiksować. Masa powinna być półpłynna. Połowę masy przelać na spód formy do pieczenia o boku 25 cm, wyłożonej papierem do pieczenia.
W niewielkiej miseczce wymieszać mleko skondensowane z wiórkami kokosowymi i solą. Wyłożyć je na surowy spód kakaowy. Na wierzch wyłożyć pozostałą połowę kakaowego ciasta. Piec w piekarniku nagrzanym do 170 stopni Celsjusza przez 35 minut.
Smacznego!