Kruche ciasto z rabarbarem i budyniową pianką



To niesamowite jak smak się zmienia. Kiedyś nie lubiłam ciast z żadnymi dodatkami poza czekoladą, a wrzucanie do ciasta rabarbaru uważałam za zbrodnię. Tak, tak – choćby nie wiem jak pyszny ktoś popełnił wypiek, gdy znalazł się w nim choć kawałeczek tego warzywa – od razu był u mnie skreślony i wolałam nic nie jeść, niż skubnąć choć odrobinkę.
Aż tu nagle, któregoś dnia – gdy zaczęłam zmieniać zdanie co do dodatków ciastowych i zamiast grymasić na owoce dodane do masy czy kremu, zaczęłam doceniać te połączenie – postanowiłam iść o krok dalej. Absolutnie przesłodkie ciasta przestały być dla mnie wyznacznikiem smaku, a dodatek czegoś kwaśnego lub słonego wręcz stał się obowiązkiem w słodkich wypiekach – dlatego więc, z pewną obawą zdecydowałam się na dodanie rabarbaru. Jakież było moje zdziwienie, gdy po spróbowaniu gotowego ciasta nie mogłam przestać go jeść! Pyszne słodkie ciasto z nutą kwaskowości rabarbaru! Oczywiście pisząc to przywołuję wspomnienia sprzed kilku lat, wszak na dzień dzisiejszy rabarbar w cieście stał się czymś tak absurdalnie normalnym jak dodatek jajek, cukru czy mąki. A ponieważ sezon na niego trwa – nie wyobrażam sobie nawet kilku wypieków bez tego kwaśnego warzywka.
Ciasto drożdżowe już robiłam – wyszło genialne, więc teraz postanowiłam upiec ciasto, które co prawda mam na blogu, ale – co nie będzie dla nikogo niespodzianką – zmieniając jeden ze składników. Wiśnie w pierwotnym przepisie zastąpiłam rabarbarem. I jak wyszło?
Kruche ciasto z rabarbarem i budyniowa pianką, bo o nim mówię udało się wyśmienicie. Kruche ciasto naprawdę jest kruche – ale nie twarde, czego mogłam się obawiać podpiekając najpierw sam spód, a dopiero później wstawiając na główne pieczenie. Nie jest miękkie i mokre – czego również mogłam się obawiać rozsmarowując na spodzie pianę z białek. Nie jest zbite – co groziłoby, gdyby pianka opadła, a ni nie jest spalone – co może się zdarzyć chcąc mieć pewność, że ciasto się całe przepiecze. Nic z tych rzeczy. Ciasto jest grzeczne, nie grymasi, nie opada (może odrobineczkę, dosłownie pół centymetra) a pięknie wygląda i tak samo smakuje. Do tego ciasta konieczne jest użycie kwaśnych owoców – zarówno kruche ciasto jak i pianka są słodkie, więc żeby to zrównoważyć musi być coś naprawdę odmiennego w smaku. Rabarbar. Idealny. Naprawdę. Koniecznie do zrobienia! Polecam!
Przepis z tej strony – z moimi modyfikacjami


Składniki:
Ciasto kruche:
• 400 g mąki pszennej
• 250 g masła
• 2 łyżeczki proszku do pieczenia
• 30 g cukru pudru
• 5 żółtek

Budyniowa pianka:
• 5 białek
• 200 g cukru (lub cukru pudru)
• 1 cukier waniliowy
• 80 g budyniu waniliowego, lub śmietankowego bez cukru (2 opakowania)
• 100 ml oleju

Dodatkowo:
• 400 g rabarbaru
• cukier puder do oprószenia


Przygotować kruche ciasto: Masło pokroić w kostkę, szybko zagnieść z pozostałymi składnikami ciasta. Jeżeli będzie zbyt sypkie można dodać odrobinę wody. Podzielić na 2 części - około 60% i 40%, każdą zawinąć w folię spożywczą, zamrozić - lub porządnie schłodzić.
Blachę o wymiarach 33 x 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód zetrzeć na tarce większą część ciasta (60%), lekko przyklepać dłonią i wyrównać. Podpiec na złoty kolor w temperaturze 190ºC przez około 20 minut. Odstawić do całkowitego wystudzenia.
Rabarbar obrać i pokroić na niewielkie kawałki.
Przygotować budyniową piankę: Kiedy podpieczony spód jest wystudzony, zacząć ubijać białka. Po ubiciu na sztywno, powoli, łyżka po łyżce wsypywać cukier i cukier wanilinowy, cały czas ubijając na najwyższych obrotach. Następnie powoli wsypywać proszek budyniowy, cały czas miksując, by dobrze się rozpuścił. Strużką wlewać olej, miksując do połączenia.
Na podpieczony, zimny spód ciasta wyłożyć ubitą pianę. Wyrównać i układać gęsto rabarbar. Lekko wepchnąć go w pianę. Na wierzch zetrzeć resztę zamrożonego ciasta (40%).
Piec w temperaturze 190 stopni Celsjusza przez około 30 - 40 minut. Wyjąć, przestudzić, oprószyć cukrem pudrem.



Ciasto drożdżowe z rabarbarem i kruszonką



Do ciasto drożdżowych zabieram się jak pies do jeża. Nie lubię bawić się z drożdżami – nigdy nie mam cierpliwości do wyrabiania ciasta, a jeszcze świadomość, że muszę robić to rękami – nieeee. Rezygnuję. Kilka razy już – mając ogromną ochotę na najzwyklejszą „drożdżówkę” dawałam za wygraną, oczami wyobraźni widząc swoje ręce całe lepkie od ciasta i mnie stojącą w kuchni i z niecierpliwością wyrabiając to nieszczęsne ciasto „aż będzie odchodzić od ręki”. Mnie nigdy nie odchodzi. próbowałam już kilka metod – na wyrabianie do skutku (raz się zaparłam i 40 minut to trwało), dosypywanie mąki, ucieranie mikserem z hakiem. Nic to nie dało. Ciasto cały czas było lepkie i ciągnące. Nie wiem jak inni uzyskują ten gładziutki i elastyczny efekt. Dlatego tak bardzo unikam drożdży.
Ale tym razem uległam. Sezon na rabarbar trwa w najlepsze. A ciasto drożdżowe z rabarbarem i kruszonką to istotny „MUST HAVE” w sezonie. Wiedziałam, że musi być zrobione i wiedziałam, że jak się przemęczę i przejdę przez to żmudne wyrabianie ciasta – potem będzie już tylko lepiej, a efekt finalny mnie powali na łopatki. Tak też się stało.
Ciasto drożdżowe posłodziłam dość mocno (jak na mnie), dlatego bo rabarbar dałam zupełnie surowy, bez dodatków i osłodzić go mogło tylko ciasto i kruszonka. I wyszło. Pysznie. Idealnie. Cudowanie. Letnio :-)


Składniki:
Ciasto:
• 8 g suchych drożdży
• 50 ml ciepłe mleka
• 15 g mąki
• ¼ łyżeczki cukru

• 50 ml mleka
• 60 g cukru
• 25 g masła
• 1 jajko
• 250 – 300 g mąki
• szczypta soli

• 300 g rabarbaru

Kruszonka:
• 50 g masła
• 50 g cukru
• 90 g mąki

Masło stopić. Wystudzić.
Do niewielkiego garnuszka wlać ciepłe mleko. Wsypać drożdże, dodać mąkę i cukier. Wymieszać, przykryć i odstawić – do momentu aż drożdże zaczną pracować (podniosą się lekko i spienią).
Do dużej miski wlać drugie 50 ml mleka, dodać cukier, jajko, mąkę i sól. Wymieszać. Wlać rozczyn drożdżowy i rozpuszczone masło. Wszystko wymieszać, a następnie wyrobić rękami gładkie i elastyczne ciasto. Wyrobione ciasto przełożyć do naczynia, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na około 1,5 godziny (powinno podwoić objętość).
W między czasie obrać i pokroić w niewielkie kawałki rabarbar.
Przygotować kruszonkę: Wszystkie składniki kruszonki przełożyć do miseczki i rozetrzeć w palcach, aż powstaną małe grudki – kruszonka. Miseczkę wstawić do lodówki.
Wyrośnięte ciasto drożdżowe przełożyć do formy do pieczenia (u mnie 17 cm x 25 cm). Na wierzch położyć rabarbar – należy go trochę wepchnąć w ciasto. A na rabarbar rozsypać kruszonkę. Znowu przykryć ściereczką i odczekać około 30 minut, aż ciasto lekko podrośnie.
Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza na około 30 – 40 minut.
Ciasto przestudzić kilkanaście minut w uchylonym piekarniku, a następnie wyjąć i wystudzić na blacie.
Pierwszego dnia kruszonka jest chrupiąca, niestety z każdym następnym dniem traci swoją chrupkość.
Smacznego!




Puszyste placki z jabłkami



Kompletnie nie wiem dlaczego, ale bardzo rzadko robię wszelkie placuszki. Przecież usmażenie ich jest ekspresowe, a wielkość – na dwa gryzy – idealna na szybkie co nieco, na przegryzkę czy po prostu na zajęcie czymś buzi.
A przecież one są takie dobre! Można dowolnie bawić się smakami, dodatkami, nawet kształtami placków. Można zaangażować w ich przygotowanie dzieci, można w przerwie na reklamy podczas oglądania filmu usmażyć pierwszą partię. Idealnie nadają się do pracy, szkoły jako przekąskę na spacerze. Wszystko przemawia za częstym robieniem placków, a ja uparcie ich unikam. Unikam? Może raczej zapominam. W ferworze ciast, tortów, pralinek i cukierków poczciwe placuszki, które robiła dla mnie moja Mama zostały zepchnięte gdzieś w tył głowy i cichutko dały o sobie znać przy okazji wizyty w sklepie i zwrócenia uwagi na jabłka. Wzięłam więc sporo, wróciłam do domu i zaczęłam smażyć. Rzeczywiście robi się je szybko, choć najgorsze w całym procesie przygotowania to obranie i pokrojenie (starcie na tarce) jabłek. Ale trzeba. Po tej czynności wszystko śmiga już bardzo szybko. A smak…dzieciństwa. Pyszny. Taki jak pamiętam.


Składniki:
• 700 g jabłek
• 170 g mąki
• 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
• 2 żółtka
• 50 g cukru
• 4 białka
• 100 ml mleka
• 1 łyżeczka cynamonu
Ponadto :
• olej do smażenia
• cukier puder

Jabłka umyć, obrać ze skórki i pokroić w małą kosteczkę. Można jedno jabłko zetrzeć na tarce, a resztę pokroić i Obsypać cynamonem
W dużej misce utrzeć żółtka z cukrem. Dodać mąkę z proszkiem do pieczenia. Dodać mleko – zmiksować. Dodać jabłka – wymieszać.
W oddzielnym naczyniu ubić białka na sztywną masę. Delikatnie, porcjami wymieszać z masą z jabłkami.
Na dużą patelnie wylać olej (ma przykryć jej dno). Gdy się dobrze rozgrzeje łyżką kłaść porcje ciasta formując kształt placuszków. Należy pamiętać o zachowaniu odległości, bo placki urosną. Smażyć po kilka minut z obu stron. Zdjąć z patelni i osuszyć na ręczniku papierowym.
Poczekać aż przestygną, obsypać cukrem pudrem i podawać. Smacznego!