Tort Andaluzja



Musiałam upiec jakieś wyjątkowe ciasto. Wykwintne, dekadenckie i wyjątkowe. Takie, które spróbowane zapamiętuje się już na dobre. Takie, które wygląda ładnie, które rozpływa się w ustach i przede wszystkim łączy różne smaki, nie będąc „płaskim” kulinarnie. Nie będę ukrywać, że posłużyłam się nieskończonymi zasobami Internetu, by znaleźć coś takiego. Ciasta, torty, serniki – wszystko przeglądałam, ale nic mnie nie powaliło. Zawsze jakiś składnik eliminował cały wypiek, co nierzadko powodowało u mnie ogromną frustrację, bo pieczenie dla gromady ludzi, w których jedna osoba nie lubi cynamonu i korzennych przypraw, druga skórki pomarańczowej, trzecia rodzynek a czwarta wiśni i gorzkiej czekolady nie jest łatwe. Dlatego pomimo ogromnego wyboru nie byłam w stanie się na nic zdecydować. Ale musiałam coś wybrać, więc – zdając sobie sprawę z modyfikacji, które mnie czekają – wybrałam ten przepis. Bardzo pracochłonny, ale wizualny efekt końcowy wspaniały plus zachwycające komentarze pod wpisem zachęciły mnie jeszcze bardziej do zmierzenia się z tym cudem. I zrobiłam. Z racji tego, że nie dysponuję zbyt dużą ilością czasu – musiałam rozłożyć pracę na dwa dni, ale gdyby zacząć produkcję tortu od samego rana – na wieczór wszystko byłoby gotowe.
A jak smakuje to arcydzieło wizualne? Obłędnie. Muszę przyznać rację wszystkim, którzy nie mogli się tortu nachwalić. Absolutnie wspaniale. Czekoladowy krem, przełamany jest kwaśnym cytrynowym kremem, a to wszystko otulone migdałowymi blatami. Każda część osobno i wszystkie razem są delikatne, rozpływają się w ustach, nie zasładzają, ale nie zamulają, choć w składzie jest bardzo dużo czekolady. Zdecydowanie polecam, zdecydowanie na wywołanie efektu „ŁAŁ”. Zdecydowanie!
Przepis podaję za autorką, ale z moimi malutkimi modyfikacjami:


Najpierw należy wykonać masy: cytrynową i czekoladową
Masa cytrynowa:
• 2 cytryny
• 70 g cukru wypieków
• 40 g masła
• 2 żółtka
• 1 jajko
• 1,5 łyżeczki żelatyny
• 75 g śmietany kremówki ubitej na sztywno

Składniki na masę czekoladową:
• 250 g czekolady (dałam połowę mlecznej i połowę gorzkiej)
• 100 g śmietany kremówki
• 80 g masła, w temperaturze pokojowej
• 100 g śmietany kremówki ubitej na sztywną masę

Składniki na 3 blaty:
• 10 białek
• 160 g zmielonych migdałów
• 160 g cukru pudru
• 125 g drobnego cukru do wypieków
• 37 g kakao

Polewa czekoladowa (moja wersja):
• 100 g masła
• 100 g cukru pudru
• 30 g kakao
• 20 ml mleka (ewentualnie)

Masa cytrynowa: Z cytryny wycisnąć sok (i otrzeć skórkę – ja to pominęłam).
Do żaroodpornej miseczki wlać sok z cytryny (+ otartą skórkę), cukier, masło, żółtka, jajko. Postawić nad parującą wodą i mieszać delikatnie aż masa zgęstnieje.
Żelatynę rozpuścić w malutkiej ilości wody, aby nie miała grudek i dodać do masy. Szybko wymieszać do połączenia. Ostudzić, przykryć folią spożywczą (folia powinna dotykać kremu), włożyć do lodówki do całkowitego stężenia. Jak krem stężeje (można zostawić na noc lub kilka godzin) wyjąć krem z lodówki (jeśli jest bardzo ścisły zmiksować blenderem). Połączyć przy pomocy miksera z ubitą już śmietaną. Krem będzie się nadawał od razu do przekładania.

Masa czekoladowa: Czekoladę posiekać, włożyć do rondelka. Zagotować kremówkę, nie doprowadzając jej do wrzenia (100 g) i wylać na czekoladę. Odczekać 30 sekund i dokładnie wymieszać. Powinna powstać gładka, czekoladowa masa. Jeżeli tak się nie stanie, można dodać trochę więcej gorącej kremówki lub delikatnie podgrzać całość. Odstawić do lodówki, żeby masa zgęstniała.
Z gotowej i chłodnej masy odjąć 250 g (resztę zachować). Podgrzać w kąpieli wodnej (krem nie może być zbyt gorący, a co za tym idzie, lejący się). Masło zmiksować na puszystą masę. Dodać podgrzaną masę czekoladową i zmiksować tak, żeby powstał puszysty krem. Na końcu dodać ubitą kremówkę. Wymieszać.

Następnie przygotować blaty ciasta: Trzy formy tortownice o średnicy 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno), boki wysmarować masłem. Można także podzielić powyższe składniki na 3 części i przygotować każdy blat osobno. Surowe ciasto może również czekać na upieczenie poprzedniego - w przypadku gdy dysponuje się np. dwoma tortownicami.
Migdały wymieszać z cukrem pudrem i kakao, przesiać.
Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodając powoli i stopniowo drobny cukier (łyżka po łyżce). Ubite w ten sposób białka delikatnie wymieszać z przesianymi suchymi składnikami, do połączenia.
Gotowe ciasto rozdzielić równo między 3 tortownice, wyrównać.
Piec w temperaturze 200ºC przez około 15 - 17 minut do tzw. suchego patyczka. Wyjąć z piekarnika, ostudzić. Ciasto z pewnością trochę opadnie, ale tak ma być, nie ma to wpływu na wygląd tortu.

Wykonanie tortu
Przygotować paterę lub talerz na którym tort ma być podawany. Położyć na niej pierwszy migdałowy blat. Wokół niego zamknąć obręcz tortownicy. Na blat wyłożyć masę czekoladową, przykryć drugim migdałowym blatem. Wyłożyć masę cytrynową, przykryć ostatnim blatem migdałowym. Włożyć do lodówki na 1 godzinę.
Podgrzać w kąpieli wodnej pozostałą część kremu czekoladowego, który pozostał z wykonania masy czekoladowej. Posmarować nim wierzch schłodzonego tortu. Włożyć do lodówki na kilka godzin lub na całą noc.
Kolejnego dnia tort odpiąć z obręczy, wierzch i boki oblać polewą czekoladową, schłodzić.

Polewa czekoladowa: W garnuszku rozpuścić masło z cukrem pudrem – można dodać mleko, a następnie zdjąć z ognia i wsypać kakao. Dokładnie wymieszać trzepaczką rózgą i wstawić do lodówki do zgęstnienia, na około 2 godziny. Jak polewa będzie wyraźnie gęsta – polać tort. Gotowy wypiek wstawić do lodówki, aby polewa zastygła. Po tym czasie wszystko jest gotowe do jedzenia.
Smacznego!