Babka kawowa z orzechami i czekoladą



Zawsze czuję niepewność przed upieczeniem kawowego ciasta. I chociaż smak kawy uwielbiam - nie wyobrażam sobie dnia bez tego trunku, to jeżeli chodzi o dodawanie jej jako jednego z głównych składników do ciast i deserów, jestem niezwykle ostrożna. Jak wiadomo, kawa jest gorzka i zbyt intensywny jej smak może popsuć nawet najbardziej wykwintny wypiek. Jednakże większość przepisów z jakimi się spotkałam oprócz kawy mają także w składzie czekoladę, więc na szczęście zawsze można spróbować popracować nad proporcjami ciasta, - tutaj dodać mniej kawy, zrobić lżejszy napar, lub dorzucić więcej czekolady.
Przepis, który dzisiaj Wam prezentuję poza kawowym smakiem ciasta ma także - uwierzcie mi, że ma, choć kompletnie tego nie widać - wkładkę czekoladowo - orzechową. Prawdę mówiąc, ona głównie przekonała mnie do zabrania się za to ciasto bo kawowy smak ciasta ucieranego i orzechowo - czekoladowa, powiedzmy - pralina - musiały smakować niebiańsko. I wierzcie mi, że do ostatniej chwili wierzyłam, że moja wizualizacja gotowego wypieku znajdzie odzwierciedlenie w rzeczywistości. Wynik możecie zobaczyć na zdjęciach. Cóż, może i nie wygląda, ale jak smakuje! Wkładka czekoladowa jest wyczuwalna, orzechy przyjemnie chrupią, a kawowy smak nie jest zbyt intensywny. Ciasto ot takie kawowe, może nie na przyjęcia i pokazy, ale na umilenie popołudnia - starczy.


Składniki:
Ciasto kawowe:
• 260 g mąki
• 20 g kawy rozpuszczalnej w granulkach
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• 1 łyżeczka sody oczyszczonej
• 1 niepełna łyżeczka soli
• ¾ szklanki naparu kawowego (mocnego)
• 100 g kwaśnej śmietany
• 100 g masła
• 120 g cukru
• 3 jajka
Wkładka czekoladowo-orzechowa:
• 180 g czekolady deserowej
• 20 g masła
• ok. 50 - 80 g orzechów
• ¼ szklanki naparu kawowego (mocnego)
• 10 g cukru
Kruszonka:
• 130 g mąki
• 100 g masła
• 50 g brązowego cukru
• 50 g cukru pudru
• 20 g kawy w granulkach
• ¼ łyżeczki soli

Najpierw należy przygotować kruszonkę: W misce umieścić mąkę, masło, oba cukry, kawę oraz sól i zagnieść składniki do powstania kruszonki. Odstawić do lodówki.
Przygotować wkładkę czekoladowo - kawową: Czekoladę z masłem roztopić na parze. Orzechy posiekać. Do rozpuszczonej czekolady dodać orzechy, kawę i cukier. Wymieszać. Masa powinna być gęsta, ale smarowna (powinna nie spływać z łyżki) - gdyby okazała się zbyt rzadka, należy zagęścić ją orzechami. Ostawić.
Przygotować ciasto: W niewielkim naczyniu wymieszać mąkę, kawę w granulkach, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną i sól.
W drugim naczyniu wymieszać kwaśną śmietanę z naparem kawowym.
W kolejnej misce utrzeć masło z cukrem na jasną, puszysta masę. Po kolei wbijać jajka, miksując po każdym dodaniu. Następnie wsypać (w trzech turach) suche składniki, na zmianę (w dwóch turach) z mokrymi. Zaczynając od mieszanki mącznej. Zmiksować dokładnie.
Formę do pieczenia (najlepsza na babkę) wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto podzielić na trzy części. Na spód formy wylać jedną część ciasta (1/3 ogólnej ilości), wyrównać powierzchnię. Rozsmarować ½ wkładki czekoladowo - orzechowej. Na nią wyłożyć kolejną (kolejną 1/3) część ciasta, wyrównać i rozsmarować pozostałą część wkładki. Na wierzch wylać ostatnią część ciasta. Wyrównać i wysypać równomiernie kruszonkę, troszkę wbijając ją w powierzchnię ciasta.
Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec około 45 minut (do prawie suchego patyczka).
Wyjąc, wystudzić.
Smacznego!

Czekoladowe ciasto z fasoli



Znowu myślałam, że nic mnie już nie zdziwi. Połączenia smakowe, które stosuję i naprawdę lubię, innych ludzi potrafią przyprawić o mdłości. A ja zajadam się ile wlezie. I - z racji tego, że prowadzę bloga już od dobrych kilku lat, chętnie poszukuję nowych smaków, z pozoru dziwnych zestawień i niecodziennych propozycji, którymi mogłabym uraczyć swoje podniebienie. Któregoś dnia koleżanka zapytała mnie czy jadłam ciasto z fasoli. Phi! Jadłam już pączki z ziemniakami, ciasto z burakami, z cukinią i z marchewką, to z fasolą miałabym nie jeść? Okej, nie jestem pewna czy była to fasola czy soja, wszak taki twór piekłam dosłownie 100 lat temu podczas studiów, ale coś takiego wiem, że próbowałam. I dodałam, że wyszło suche i mocno średnie w smaku. Rozmowa ta odbywała się w pracy i całe szczęście, że w rękach trzymałam tylko karki papieru a nie segregator, bo następne zdanie, które koleżanka wymówiła sprawiła, że wszystko wypadło mi z rąk i upadło na nogi, guma do żucia wpadła mi do gardła, a gdybym piła kawę, to zapewne wylądowałabym na OIOM-ie z diagnozą zalania wnętrza płuc płynem. To zdanie brzmiało: „Ale czy jadłaś ciasto z czerwonej fasoli z puszki?” To są chyba jakieś żarty. Z tej fasoli, którą się do sałatek dodaje? Tej, która w sklepach stoi obok ogórków konserwowych i kukurydzy? Tak tej. I aby mnie dobić koleżanka dodała, że ciasto to nie ma ani grama mąki. Tylko fasolę, cukier lub miód, kakao, banany i proszek do pieczenia. Wszystko się miksuje i piecze. Zbladłam, bo NIE WYOBRAŻAŁAM sobie takiego połączenia. Ale zostałam zapewniona, że ciasto jest pyszne.
Dlatego po powrocie z pracy zasiadłam przed Internetem i zaczęłam poszukiwania. Nie byłam pewna czy coś znajdę, ale po dosłownie 4 sekundach okazało się, że prawie każda osoba prowadząca bloga już takie ciasto piekła! I każdy, dosłownie każdy się zachwycał.
Bo wilgotne, bo mocno bananowe i kakaowe jednocześnie, bo niezbyt słodkie, bo nie czuć fasoli, bo w typie brownie, bo ach i och - jednym słowem konieczne do zrobienia. To upiekłam.
I wiecie co? Jestem zachwycona! Ciasto rzeczywiście ciężkie, bardzo wilgotne, bananowe i kakaowe jednocześnie. Zakalcowate. Fasoli nie czuć, ale musze przyznać, że smakuje inaczej niż typowe ciasto „na mące”. Naprawdę fajne. Ten, kto nie będzie wiedział, co jest głównym składnikiem na pewno się nie pozna! Polecam!
Ciasto zrobiłam z proponowanej na blogach porcji, jednakże Autorzy sugerują upieczenie w dwóch keksówkach - ja wlałam ciasto do jednej, bo lubię wysokie ciasta :-)


Składniki (na jedną keksówkę):
• 2 puszki czerwonej fasoli
• 2 banany
• 4 jajka
• 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
• 40 g kakao
• ok. 150 g cukru (lub miodu) - ja dałam pół na pół
• polewa czekoladowa - dowolna

Czerwoną fasolę odsączyć na sitku i dokładnie wypłukać. Przełożyć do miski, wraz z obranymi i połamanymi na mniejsze kawałki bananami, jajkami, proszkiem do pieczenia, kakao i cukrem (lub miodem).
Wszystko bardzo dokładnie zblendować - aby nie było kawałków fasoli. Przelać do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 35 - 40 minut, do prawie suchego patyczka (mogą pozostać lekkie okruszki ciasta). Wyjąć, wystudzić, polać ulubioną polewą czekoladową i zajadać! Smacznego!