Brownie z żurawiną



„Zrób jakieś szybkie ciasto na Święta” – to usłyszałam od Mamy, gdy dzień przed Wigilią rozmawiałyśmy, by zamknąć rozdział świątecznych przygotowań i o niczym nie zapomnieć. Ciasta nie było wcześniej w planach, więc ogarnęło mnie małe przerażenie, co można upiec z dostępnych w kuchni składników (ewentualnie tylko wspomagając się osiedlowym małym sklepikiem), nie tracąc przy tym połowy nocy.
Oczywiście, wszelkie torty, ciasta przekładane, z kremami, bezami, wielowarstwowe odpadły w przedbiegach, ja zastanawiałam się nad czymś dekadenckim, prostym ale szykownym i pysznym. Wiedziałam, że na stole zagości makowiec, ciasto orzechowe i pierniczki, a sugestia Mamy raczej kierowała się w stronę czegoś czekoladowego, najlepiej brownie – więc pociągnęłam ten temat i upiekłam. Brownie z żurawiną. Bardzo zależało mi na jego charakterystycznej wilgotności, zakalcowatości i mocno czekoladowym smaku, więc piekłam je króciutko, by w zasadzie tylko lekko się zaczynało piec, a potem dochodziło od własnego ciepła. Żurawin dodałam, by troszkę zmienić smak ciasta, odrobinę je zakwasić, dodać element innej struktury i odklasycznić ten klasyczny przepis.
Wyszło arcy-pysznie. Ciasto było dokładnie takie jak chciałam: mokre, ciężkie, zakalcowate, miękkie, sycące, mocno czekoladowe – no iście rewelacyjne. Spisało się na medal. Dawno już tak dobrego brownie nie jadłam. Pyyyycha!!!


Składniki:
• 270 g czekolady (dałam 200 g gorzkiej i 70 g mlecznej)
• 200 g masła
• 6 jajek
• 170 g mąki pszennej
• 100 g cukru
• 50 g suszonej żurawiny

Żurawinę namoczyć w naparze z herbaty. Można to zrobić w alkoholu.
W garnuszku, na parze stopić masło z czekoladą na jednolitą masę - przestudzić.
W misie miksera zmiksować dokładnie jajka z cukrem na jasną i puszystą masę.
Dodać mąkę, zmiksować. Wlać rozpuszczoną czekoladę i dokładnie zmiksować. Dodać namoczoną żurawinę – ponownie zmiksować, albo wymieszać łyżką.
Tak przygotowane ciasto wylać na blachę (u mnie 17 cm x 23 cm) wyłożoną papierem do pieczenia i piec w temperaturze 180 stopni Celsjusza przez 20 – 25 minut. Ciasto powinno być z wierzchu upieczone ale w środku bardzo mocno wilgotne, tylko ścięte. Wyjąć, przestudzić. Wyjąć z formy i wstawić do lodówki, by zastygło i wystygło. Najlepiej na całą noc. Wtedy nabierze odpowiedniej konsystencji i ciężkości.
Smacznego!



Ślady

Użyj tego linku jeśli chcesz stworzyć Ślad (Trackback) do tego wpisu

Komentarze

Wyświetl komentarze jako Płasko | Wątki

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
To leave a comment you must approve it via e-mail, which will be sent to your address after submission.

Proszę, wpisz widoczny na obrazku kod do odpowiedniego pola. Twój komentarz zostanie dodany tylko gdy wpisany kod będzie się zgadzał z tym widocznym na obrazku. Proszę, upewnij się, że Twoja przeglądarka ma włączoną obsługę cookies (ciasteczek) lub Twój komentarz nie przejdzie poprawnie weryfikacji.
CAPTCHA