Kulki mocy



Z masłem orzechowym u mnie jest tak - mam dobry blender, mam orzechy (zawsze! - gdy ich zabraknie pędzę do sklepu po zapas i chociaż potrafią leżeć w szafce nietknięte przez długi czas, to sama świadomość ich posiadania daje mi dziwne poczucie bezpieczeństwa, pod względem możliwości zrobienia masła kiedy tylko będę miała na nie ochotę), mam w sobie nieopisaną miłość do tego produktu....ale nie mam chęci do jego tworzenia. Dziwne to, wiem - wszak całą robotę wykonuje za mnie mechanizm i moja rola ogranicza się do zebrania okruszków ze ścianek naczynia, ale chyba już zapał do stania nad blenderem i oceniania konsystencji jakoś mnie demobilizuje. To się nazywa starość. Czasami wolę kupić słoik masła i gdy najdzie mnie na nie ochota - odkręcić nakrętkę i jeść. A nie wyjmować blender, wsypywać orzeszki, zeskrobywać ze ścianek, znowu wsypywać, znowu zeskrobywać. I gdy trzymam słoik masła w ręku pojawia się u mnie problem natury egzystencjonalnej, psychicznej, fizycznej, umysłowej i przede wszystkim smakowej. Czy delektować się tym produktem saute, czy może do czegoś go wykorzystać, połączyć smaki, spróbować czegoś nowego. Ale tak, by nie zatracić pierwotnego smaku.
Zwykle zastanawiając się nad zutylizowaniem masła w inny sposób niż ordynarne wyjadanie prosto ze słoika - trzymam łyżeczkę w ręku i nie wiedząc kiedy zagłębiam ją w maśle a potem w swoich ustach....ale tym razem byłam twarda. Miałam plan, żeby coś z masła ciekawego zrobić. I udało się.
Kulki mocy - choć to tak oklepana nazwa, że aż mi się od niej ulewa, nie mogę inaczej tych okrągłych i pysznych naładowanych samymi dobrami tworów nazwać.
Kulki - łatwo wydedukować dlaczego. A dlaczego mocy? Bo mają w składzie samo dobro - masło orzechowe, płatki owsiane, orzechy, wiórki kokosowe, miód i nasiona chia. Zdrowe, aż wychodzi uszami :-) i do tego jeszcze pyszne. Chrupiące, bardzo mocno orzechowe, słodko - słone, nie zapychające i urocze. Acha i do wykonania w dosłownie 20 minut. Czy kogoś jeszcze nie przekonałam? Jak grzeszyć słodyczami to raz na jakiś czas warto też tymi zdrowymi. Pyyyycha!


Składniki:
200 g masła orzechowego
ok. 100 g płatków owsianych
ok. 100 g miodu, najlepiej płynnego
50 g orzechów włoskich - drobniutko pokrojonych
40 g wiórków koksowych
20 g nasion chia

W dość dużej misce zmiksować masło orzechowe z płatkami owsianymi i miodem. Dodać orzechy, wiórki i nasiona chia - zmiksować ponownie. Spróbować koniecznie - czy nie za mało słodkie, czy czuć wszystkie składniki. Jeżeli jest okej, to mokrymi dłońmi formować małe kuleczki i układać w malutkich papilotkach. Nie trzeba chłodzić - w lodówce stwardnieją, a najlepsze są mięciutkie! Rozpływające się w ustach!

Smacznego!


Ślady

Użyj tego linku jeśli chcesz stworzyć Ślad (Trackback) do tego wpisu

Komentarze

Wyświetl komentarze jako Płasko | Wątki

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
To leave a comment you must approve it via e-mail, which will be sent to your address after submission.

Proszę, wpisz widoczny na obrazku kod do odpowiedniego pola. Twój komentarz zostanie dodany tylko gdy wpisany kod będzie się zgadzał z tym widocznym na obrazku. Proszę, upewnij się, że Twoja przeglądarka ma włączoną obsługę cookies (ciasteczek) lub Twój komentarz nie przejdzie poprawnie weryfikacji.
CAPTCHA