Ucierane z kokosową czapeczką



Jedno z ciast, co do którego miałam ogromne oczekiwania. Niestety zawiodłam się, bo wyobrażałam sobie je zupełnie inaczej. Oczywiście, mogłam przewidzieć, że wyjdzie tak jak wyjdzie, ale ja – żyjąc złudzeniami – zaryzykowałam. Jeżeli ktoś lubi ciasta suche, babkowe – jest to idealna propozycja dla niego. Natomiast osoby gustujące w wilgotnych ciastach – mocno się rozczarują.
Niestety ja należę do tej drugiej grupy. Upiekłam je dlatego, bo kokosowy wierzch mnie skusił, ale przecież mogłam przewidzieć, że sam wierzch nie zmieni tekstury i smaku istoty wypieku – czyli samego w sobie ciasta. Nawet nasączenie niewiele pomogło. Na szczęście ciasto nie wysycha zbyt szybko, a przechowywane w zamkniętym pojemniku bez problemu wytrzyma nawet kilka dni.
Co jeszcze o nim napisać? Ciasto jest słodkie, mleczno –kokosowe, idealne do herbatki. Całkiem ładnie się prezentuje, szybko się piecze, szybko przygotowuje – zdecydowanie dla osób, które mają niewiele czasu, a chcą uatrakcyjnić zwykłą babkę.

Składniki:
• 300 g mąki
• ¼ łyżeczki soli
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• 50 g masła
• 130 g cukru
• 3 jajka
• 200 g jogurtu naturalnego
• aromat/ekstrat waniliowy
• sok z cytryny – do nasączenia
• puszka mleka skondensowanego słodzonego (530g)
• ok 120 g wiórków kokosowych (lepiej mieć troszkę więcej na zapas)
• 100 g mlecznej/gorzkiej czekolady

Do miski przesiać mąkę, sól i proszek do pieczenia. Wymieszać.
W drugiej misce utrzeć masło i cukier na jasną masę. Dodawać po jednym jajku, miksując po każdym dodaniu. Wmiksować jogurt i aromat/ekstrakt. Na końcu dodać mąkę. Zmiksować.
Masę wylać do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i wstawić do piekarnika i piec około 35 – 40 minut, do suchego patyczka. Wyjąć, wystudzić.
W między czasie przygotować wierzch: w miseczce wymieszać mleko i wiórki kokosowe do powstania bardzo gęstej masy (ewentualnie dosypać wiórki). Schłodzić w lodówce.
Sok z cytryny zmieszać z wodą (ilość wody zależna od stopnia kwasowości jaką lubicie). Zimne ciasto ponakłuwać patyczkiem i nasączyć sokiem ciasto.
Czekoladę stopić, wystudzić.
Następnie masę kokosową rozsmarować po wierzchu ciasta, na nią wylać czekoladę. Poczekać, aż czekolada zastygnie i kroić na porcje.
Smacznego!

Babka kawowa z orzechami i czekoladą



Zawsze czuję niepewność przed upieczeniem kawowego ciasta. I chociaż smak kawy uwielbiam - nie wyobrażam sobie dnia bez tego trunku, to jeżeli chodzi o dodawanie jej jako jednego z głównych składników do ciast i deserów, jestem niezwykle ostrożna. Jak wiadomo, kawa jest gorzka i zbyt intensywny jej smak może popsuć nawet najbardziej wykwintny wypiek. Jednakże większość przepisów z jakimi się spotkałam oprócz kawy mają także w składzie czekoladę, więc na szczęście zawsze można spróbować popracować nad proporcjami ciasta, - tutaj dodać mniej kawy, zrobić lżejszy napar, lub dorzucić więcej czekolady.
Przepis, który dzisiaj Wam prezentuję poza kawowym smakiem ciasta ma także - uwierzcie mi, że ma, choć kompletnie tego nie widać - wkładkę czekoladowo - orzechową. Prawdę mówiąc, ona głównie przekonała mnie do zabrania się za to ciasto bo kawowy smak ciasta ucieranego i orzechowo - czekoladowa, powiedzmy - pralina - musiały smakować niebiańsko. I wierzcie mi, że do ostatniej chwili wierzyłam, że moja wizualizacja gotowego wypieku znajdzie odzwierciedlenie w rzeczywistości. Wynik możecie zobaczyć na zdjęciach. Cóż, może i nie wygląda, ale jak smakuje! Wkładka czekoladowa jest wyczuwalna, orzechy przyjemnie chrupią, a kawowy smak nie jest zbyt intensywny. Ciasto ot takie kawowe, może nie na przyjęcia i pokazy, ale na umilenie popołudnia - starczy.


Składniki:
Ciasto kawowe:
• 260 g mąki
• 20 g kawy rozpuszczalnej w granulkach
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• 1 łyżeczka sody oczyszczonej
• 1 niepełna łyżeczka soli
• ¾ szklanki naparu kawowego (mocnego)
• 100 g kwaśnej śmietany
• 100 g masła
• 120 g cukru
• 3 jajka
Wkładka czekoladowo-orzechowa:
• 180 g czekolady deserowej
• 20 g masła
• ok. 50 - 80 g orzechów
• ¼ szklanki naparu kawowego (mocnego)
• 10 g cukru
Kruszonka:
• 130 g mąki
• 100 g masła
• 50 g brązowego cukru
• 50 g cukru pudru
• 20 g kawy w granulkach
• ¼ łyżeczki soli

Najpierw należy przygotować kruszonkę: W misce umieścić mąkę, masło, oba cukry, kawę oraz sól i zagnieść składniki do powstania kruszonki. Odstawić do lodówki.
Przygotować wkładkę czekoladowo - kawową: Czekoladę z masłem roztopić na parze. Orzechy posiekać. Do rozpuszczonej czekolady dodać orzechy, kawę i cukier. Wymieszać. Masa powinna być gęsta, ale smarowna (powinna nie spływać z łyżki) - gdyby okazała się zbyt rzadka, należy zagęścić ją orzechami. Ostawić.
Przygotować ciasto: W niewielkim naczyniu wymieszać mąkę, kawę w granulkach, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną i sól.
W drugim naczyniu wymieszać kwaśną śmietanę z naparem kawowym.
W kolejnej misce utrzeć masło z cukrem na jasną, puszysta masę. Po kolei wbijać jajka, miksując po każdym dodaniu. Następnie wsypać (w trzech turach) suche składniki, na zmianę (w dwóch turach) z mokrymi. Zaczynając od mieszanki mącznej. Zmiksować dokładnie.
Formę do pieczenia (najlepsza na babkę) wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto podzielić na trzy części. Na spód formy wylać jedną część ciasta (1/3 ogólnej ilości), wyrównać powierzchnię. Rozsmarować ½ wkładki czekoladowo - orzechowej. Na nią wyłożyć kolejną (kolejną 1/3) część ciasta, wyrównać i rozsmarować pozostałą część wkładki. Na wierzch wylać ostatnią część ciasta. Wyrównać i wysypać równomiernie kruszonkę, troszkę wbijając ją w powierzchnię ciasta.
Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec około 45 minut (do prawie suchego patyczka).
Wyjąc, wystudzić.
Smacznego!

Kolorowy placek ucierany



To ciasto powinno zupełnie inaczej wyglądać. Przede wszystkim miało mieć wyraźne trzy kolory. Jasny, odrobinę ciemniejszy i zupełnie brązowy – kakaowy. Jak wyszło? Widać. I nawet wiem, gdzie popełniłam błąd. Mianowicie: na końcowy efekt wpływ wywarł malutki szczególik – sposób rozmieszczenia jasnych warstw na blaszce. Ja te warstwy po porostu wyłożyłam i dość dokładnie rozsmarowałam, ale nie robiłam tego z aptekarską dokładnością. I mam za swoje. Wolne przestrzenie pomiędzy blachą a masą stały się idealnym miejscem do spłynięcia części kakaowej – tak, spłynięcia, bo ona jest niezwykle płynna, więc każda wolna przestrzeń od razu zostaje przez nią zajęta. A powinna przez cały czas trzymać się na wierzchu, by po upieczeniu była zdecydowanie widoczna.
Ostatnio tak właśnie się ze mną dzieje – robię coś dokładnie, a wychodzi kiepsko. Nie wiem dlaczego, ale nawet moje wybory życiowe ostatnio także nie obfitują w sukcesy. Mylę się. A potem świecę oczami i sama się przed sobą tłumaczę. Ale w tym paśmie nieszczęść zdarzają się perełki, które jakoś podbudowują moją wewnętrzną siłę i dają wiarę, że jednak nie jestem aż taką ofiarą, która czego się nie dotknie – psuje.
Wracając do ciasta – smakuje jak delikatna babka. Bo nie ma co ukrywać, sposób przyrządzenia jej właśnie na to wskazuje – jest to rodzaj babki, ciasta ucieranego, ale niezwykle delikatnego. Jak puszek. Jest lekkie, smaczne, dość słodkie (choć gdyby ostatnia warstwa wyszła tak jak trzeba, wszystko by się wyrównało), mięciutkie, długo świeże i muszę przyznać, że nawet w mojej nieudolnej postaci – całkiem ładne. Dlatego mogę je polecić, ale postarajcie się dokładnie rozsmarować je po blaszce, by wyszło tak jak powinno, wtedy na pewno się nie zawiedziecie. Przepis wzięłam ze strony Arabeski na placek włoski (zmniejszyłam jedynie ilość składników), ale ponieważ u mnie wyszło to co wyszło, postanowiłam zmienić nazwę....


Składniki:
Ciasto I:
• 90 g masła
• 140 g cukru
• 5 żółtek
• 180 g mąki
• 100 g jogurtu naturalnego
• ½ czubatej łyżeczki proszku do pieczenia
• aromat waniliowy

Ciasto II:
• 150 g cukru
• 5 białek
• 42 g mąki ziemniaczanej (ja dałam kukurydzianą)
• 50 g mąki pszennej
• 90 g masła

Ciasto III:
• 3 jajka
• 30 g cukru + opakowanie cukru wanilinowego
• 35 g mąki
• 10 g kakao
• ½ łyżeczki proszku do pieczenia

Ciasto I: W misie miksera utrzeć masło z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodać żółtka i ponownie zmiksować. Dodać jogurt, mąkę, proszek do pieczenia i aromat. Dokładnie zmiksować. Masę przełożyć do formy do pieczenia wyłożonej uprzednio papierem do pieczenia o boku 17 cm x 23 cm i BARDZO DOKŁADNIE ROZSMAROWAĆ. Odstawić.

Ciasto II:
Masło roztopić.
Białka ubić na sztywną masę, pod koniec ubijania dodając stopniowo cukry. Następnie wsypać obie mąki, wlać masło i wszystko dokładnie wymieszać. Masę wylać na pierwsze ciasto i ponownie BARDZO DOKŁADNIE ROZSMAROWAĆ. Odstawić.

Ciasto III:
Jajka utrzeć z cukrem. Dodać mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Zmiksować. Masa będzie bardzo rzadka. Wylać ją na drugie ciasto i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza i piec około 45 minut (do suchego patyczka).
Upieczone ciasto wystudzić. Można posypać cukrem pudrem lub wierzch polać polewą czekoladową. Smacznego!

Babka z krakersami i kremem czekoladowym



Znowu kolejna babka. Znowu eksperyment, czy aby tym razem również nie będzie sucha ani twarda. Czy uda mi się upiec ją do takiego momentu, gdy pozostanie wilgotna, bez zakalca, mięciutka i pachnąca? Czy dodatek do środka w postaci krakersów i kremu czekoladowego będzie dobrym pomysłem? Przygotowując wszystko zastanawiałam się, co z tego mojego miksu wyjdzie. Obawiałam się, że krakersy rozmiękną, rozpadną się, a krem rozleje po całym cieście i w nie wsiąknie. Ale skoro założyłam sobie już wcześniej, że takie ciasto powstanie – zaparłam się i nie odpuściłam. Nie zmieniałam proporcji, tylko upiekłam według przepisu z poprzedniej babki, co mi bardzo odpowiadało – wszak wiedziałam czego mogę się spodziewać i bardzo chciałam taki efekt uzyskać. Czy się udało? Pewnie!
Przełożenie warstw ciasta krakersami i kremem czekoladowym również mnie pozytywnie zaskoczyło – krakersy nie rozmiękły, wręcz pozostały lekko charakterne. Nie twarde, ale czuć że są. A krem czekoladowy, który użyłam - przyjemnie ożywił i wzbogacił smak. Lekko je „dociążył”, sprawił, że stało się bardziej konkretne. Bo sama babka jest leciutka, miękka i puszysta. A słodki i ciężki pasek na jej środku stanowi bardzo miłą odmianę, przyjemny dodatek o innej strukturze i smaku.
Polecam!


Składniki:
• 300 g mąki
• 2 łyżeczki proszku do pieczenia
• 60 g masła
• 130 g cukru
• 32 g cukru wanilinowego
• 200 g jogurtu naturalnego
• 2 jajka

Ponadto:
• krakersy (najlepsze są grube)
• około 200 g kremu czekoladowego do smarowania


Do naczynia przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia.
W dużej misce utrzeć masło z cukrem i cukrem wanilinowym na jasną masę. Wbijać po jednym jajku, miksując po każdym dodaniu. Następnie dodawać mąkę na zmianę z jogurtem. Wszystko dokładnie zmiksować.
Połowę masy przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia.
Na wierzch ułożyć krakersy (jeżeli są cieniutkie można położyć dwie warstwy). Na nich rozsmarować krem czekoladowy – gdyby był zbyt twardy warto go podgrzać, lekko ciepły lepiej się rozsmarowuje. Krem przykryć krakersami. Przykryć drugą połową ciasta. Wyrównać wierzch i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni Celsjusza na około 45 minut. Przed pokrojeniem ciasto wystudzić.
Smacznego!

Kakaowo-kawowa babka



Jak już zapewne wiecie wszelkiego rodzaju babki kojarzą mi się z suchym, kruszącym się i bezsmakowym przerośniętym słodkim bochenkiem, posypanym cukrem pudrem lub na wpół przezroczystym lukrem. Tego typu ciasta smakują mi jedynie na surowo 
Dlatego rzadko je piekę. Bo zdaję sobie sprawę, że zaraz po wystygnięciu, lub nawet jeszcze ciepłe ciasto jest pyszne, ale z każdą następną godziną bardzo traci na smaku i wszelkich pozytywnych walorach.
Ta babka jednak jest zupełnie inna. Nie jest sucha, wręcz jest bardzo wilgotna. Długo zachowuje świeżość, jest mięciutka, łatwo się kroi i ma smak. Smak dzięki dodatkom, które dodałam w dość dużej ilości – i chociaż są nimi tylko kakao i kawa, to absolutnie wystarczy, aby zmienić jej oblicze. Zamiast słodko – mdłego ulepku zyskałam słodko – kakaowo – specyficznie kawowe ciasto, którego gorzkość kakao i kawy bardzo smacznie współgra z waniliową częścią. Sama babka bardzo efektownie wygląda – po przekrojeniu trzy różne kolory zaciekawiają i intrygują.
I chociaż nie lubię babek – tę mogę Wam polecić!


Składniki:
• 300 g mąki
• 2 łyżeczki proszku do pieczenia
• 60 g masła
• 130 g cukru
• 32 g cukru wanilinowego
• 200 g jogurtu naturalnego
• 2 jajka
• 20 g kawy rozpuszczalnej
• 25 g kakao
• cukier puder do oprószenia

Kawę rozpuścić w małej ilości gorącej wody. Wystudzić.
Do naczynia przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia.
W dużej misce utrzeć masło z cukrem na jasną masę. Wbijać po jednym jajku, miksując po każdym dodaniu. Następnie dodawać mąkę na zmianę z jogurtem. Wszystko dokładnie zmiksować. Masę podzielić na trzy części.
Do pierwszej wmiksować cukier wanilinowy.
Do drugiej wmiskować rozpuszczoną kawę.
Do trzeciej wsypać kakao i zmiksować.
Klasyczną keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia. Na dno wyłożyć masę z kakao, rozsmarować równo. Na nią wyłożyć masę kawową, a na wierzch waniliową. Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni Celsjusza i piec około 45 – 50 minut (do suchego patyczka). Wyjąć, wystudzić i obsypać cukrem pudrem.
Smacznego!